Jonathan spojrzał na nas pytająco
- Długo historia- zapewniłam ze śmiechem
- No dobra - zaśmiał się nie pewnie
- Zaraz przyniosę rybę - powiedziałam z uśmiechem i po chwili szłam z trzema talerzami , musiałam się jeszcze kilka razy cofnąć . Usiedliśmy i zaczęliśmy jeść
- A ty Jon od dawna jesteś w mieście ? - zapytałam
( Jonathan ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz