- Aż tak? - spytałem spokojnie.
Skinęła lekko głową i odwróciła wzrok od moich oczu. Westchnąłem cicho.
- Zaraz wracam - zadecydowałem.
- Gdzie idziesz?
- Do sklepu
- Po co?
Roześmiałem się i pocałowałem ją w czoło.
- Po gofry, jakąś czekoladę płynną i bitą śmietanę. No i może jakieś owoce jak dostanę o tej porze - zaśmiałem się całując ją w czoło jeszcze raz
- Przeżyjesz tą chwilę beze mnie?
- Postaram się- przyznała uśmiechając się delikatnie
Pobiegłem na górę po portfel i wyszedłem z domu, keirując się do sklepu czynnego całą dobę
( Tai?)
Skinęła lekko głową i odwróciła wzrok od moich oczu. Westchnąłem cicho.
- Zaraz wracam - zadecydowałem.
- Gdzie idziesz?
- Do sklepu
- Po co?
Roześmiałem się i pocałowałem ją w czoło.
- Po gofry, jakąś czekoladę płynną i bitą śmietanę. No i może jakieś owoce jak dostanę o tej porze - zaśmiałem się całując ją w czoło jeszcze raz
- Przeżyjesz tą chwilę beze mnie?
- Postaram się- przyznała uśmiechając się delikatnie
Pobiegłem na górę po portfel i wyszedłem z domu, keirując się do sklepu czynnego całą dobę
( Tai?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz