Roześmiałem się i pocałowałem ją.
- Jesteś niemożliwa - przyznałem z uśmiechem
- Za to mnie kochasz - zauważyła i wysiadła z samochodu
- Tak przynajmniej mi się wydaje - wymamrotałem pod nosem.
Wysiadłem z auta i wyciągnąłem nasze rzeczy. Weszliśmy do środka i uniosłem kąciki ust. Skierowaliśmy się do razu na górę. Taiga gdzieś się zapodziała na patrze idąc dalej do salonu. Zaśmiałem się i znalazłem w końcu sypialnię. Postawiłem walizki pod ścianą obok wielkiej szafy i zbiegłem na dół. Tak jak myślałem, na końcu korytarza był wielki salon z wyjściem na taras, który znajdował się bezpośrednio nad morzem. Podszedłem do Tai i objąłem ją w pasie od tyłu
- Podoba Ci się? - spytała zapatrzona w wodę
- Bardzo - przyznałem i pocałowałem ją w szyję.
( Tai?)
- Jesteś niemożliwa - przyznałem z uśmiechem
- Za to mnie kochasz - zauważyła i wysiadła z samochodu
- Tak przynajmniej mi się wydaje - wymamrotałem pod nosem.
Wysiadłem z auta i wyciągnąłem nasze rzeczy. Weszliśmy do środka i uniosłem kąciki ust. Skierowaliśmy się do razu na górę. Taiga gdzieś się zapodziała na patrze idąc dalej do salonu. Zaśmiałem się i znalazłem w końcu sypialnię. Postawiłem walizki pod ścianą obok wielkiej szafy i zbiegłem na dół. Tak jak myślałem, na końcu korytarza był wielki salon z wyjściem na taras, który znajdował się bezpośrednio nad morzem. Podszedłem do Tai i objąłem ją w pasie od tyłu
- Podoba Ci się? - spytała zapatrzona w wodę
- Bardzo - przyznałem i pocałowałem ją w szyję.
( Tai?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz