- Kocham Cię - szepnąłem jej do ucha
- Ja ciebie też - powiedziałą i mnie pocałowała [....] Gdy skonczyliśmy jeść, zapłąciłem i wyszełem razem z Isabell - Gdzie bedziemy mieszkali? - spytała zmartwiona Isabell - Nie martw sie, mam dom. - W instytucie? jest za mały. Dwa pokoje i łazienka - Nie ten... Inny - uśmiechnąłem sie i ją przytuliłem. Doszliśmy do domu. Wszedłem do pokoju i powiedziałem - Pójdziesz się wykąpać? - spytała - A pójdziesz ze mna? - zaśmiałem się. - Z tobą? Czemu nie, bedzie ciekawie - zaśmiała się. Uśmiechnąłem sie i poszedłem nalać wody do wanny. Rozebrałem sie, po chwili pzyszła isabell. Szybko się rozebrała i weszła do gorącej wody, a ja za nią. Usiadła plecami do mnie, opierajac się o mnie. Przytuliłem sie do niej i objąłem rękami - Co chcesz na kolacje? - spytałem - Co przyniesiesz, będzie dobre - powiedziała i się uśmiechneła. - Kocham Cię , najmocniej na świecie - powiedziałęm i pocałowałem ja, powoli w nią wchodząc. Ona głosno jękneła i przytuliła się do mnie. (Isabell?) |
||
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz