-Ok. Tylko się przebiorę. Z tego co
Daniel mi o tobie opowiadał,będziesz świetną ciocią i matką
chrzestną.-uśmiechnęłam się i poszłam się przebrać. Daniel rozmawiał z
Taigą,ale nie podsłuchiwałam. Mieli prawo mieć swoje tematy.Po chwili
wyszłam już ubrana.
-Gotowa?-zapytała
-Tak. Paa-powiedziałam i podeszłam do Daniel'a. Dałam mu całusa.
-Uważ..-zaczął
-Tak,tato-zaśmiałam się. Zamknęłam drzwi i poszłyśmy z Taigą do galerii handlowej
-Już wiesz,jak ją lub jego nazwiecie?-zapytała
-Nie. Ale boję się przyszłości-powiedziałam
-Dlaczego?-zapytała
-Boję się tego,że sobie nie poradzimy. Daniel mówi,że damy radę,ale na początku każdy tak mówi,a potem jest inaczej. Ale teraz nie rozmawiajmy o tym,aby nie psuć zakupowej atmosfery-odpowiedziałam i weszłyśmy do budynku w którym znajdowała się galeria...
-Gotowa?-zapytała
-Tak. Paa-powiedziałam i podeszłam do Daniel'a. Dałam mu całusa.
-Uważ..-zaczął
-Tak,tato-zaśmiałam się. Zamknęłam drzwi i poszłyśmy z Taigą do galerii handlowej
-Już wiesz,jak ją lub jego nazwiecie?-zapytała
-Nie. Ale boję się przyszłości-powiedziałam
-Dlaczego?-zapytała
-Boję się tego,że sobie nie poradzimy. Daniel mówi,że damy radę,ale na początku każdy tak mówi,a potem jest inaczej. Ale teraz nie rozmawiajmy o tym,aby nie psuć zakupowej atmosfery-odpowiedziałam i weszłyśmy do budynku w którym znajdowała się galeria...
( Taiga )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz