Zaczęliśmy tańczyć. Daniel musiał trochę ćwiczyć bo wychodziło mu to świetnie. Suknia rozwiewała mi się harmonijne.[..]
Po tańcu usiedliśmy do stołu. Przyszły pierwsze dania. Zanim zaczęliśmy jeść,Jose wstał
-Uwaga. Chciałbym wznieść toast za młodą parę-powiedział i podniósł kieliszek z winem do góry. Wszyscy zrobili to samo
-Wyglądasz świetnie. Tak się cieszę że już jesteśmy w obrączkach-powiedziałam szeptem do ucha Daniela
Daniel?
Ach,adminko. Zmienisz moje nazwisko na nazwisko Daniela?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz