- O co znowu jej chodziło? - spytała Suz
- Nie mam pojęcia - zapewniłem - Nie zawracaj sobie tym głowy
- Ale ona..
- Chodź, pójdziemy trochę dalej
Przeszliśmy wgłąb parku. Tutaj były silniejsze demony.
- Tu będzie doskonale - westchnął Alec wycierając zakrwawione ostrze o rękaw
- Jak ci się znudzi to będziemy mogli się wybrać gdzieś - powiedziałem do Suzanne - Spacer, restauracja..
(Suz?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz