niedziela, 16 lutego 2014

Od Jonathan'a - C.D Modry

Padłem zmęczony na łóżko. Przespałem cały dzień. Obudziłem się dopiero wieczorem z lekkim bólem głowy. Miałem iść z Alecem i Suz na polowanie. Zapukałem do drzwi obok
- Suz jesteś? - zapytałem
- Już idę - usłyszałem
Chwilkę zaczekałem aż wyszła. Przywitałem ją pocałunkiem i ruszyliśmy do wyjścia
- Przez cały dzień cię szukałam - poskarżyła się
- Spałem - powiedziałem - Żałuję że cię przy mnie nie było - westchnąłem
Wyszliśmy z Instytutu. Na przeciwko niego rosło drzewo a na nim siedziała Modra
- Już jesteś - powiedziała z wyrzutem oddając Pimpka
- Nie dostałaś się do Instytutu? - zapytałem
- Można tak powiedzieć  - odparła zła - Jednak Hodge zmienił czary w Instytucie
- Może to i lepiej, nie chciał bym się raz obudzić z informacją że zostałem wampirem gdyż jakaś pijawka przyszła sobie na kolacje. Nie wiem czy ci już podziękowałem za odprowadzenie mnie do Instytutu
- Właśnie to zrobiłeś - zaśmiała się Modra
- Racja, w sumie to już nie będę ci przeszkadzał, dużo czasu zmarnowałaś przyprowadzając mnie tutaj, dzięki i do zobaczenia - rzuciłem ruszając w stronę parku
(Modra?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz