- Będziesz mi pomagał?
- Oczywiście - powiedziałem - A teraz może się prześpisz? - zapytałem
- Może masz racje, jestem trochę zmęczona
- Jutro pomyślimy o nowym mieszkaniu - uśmiechnąłem się szeroko
Suzanne pokiwała głową. Położyła się na mojej klatce piersiowej i zamknęła oczy. Objąłem ją ramieniem a ona się we mnie wtuliła.
- Dobranoc - szepnąłem całując ją w głowę
Suz zasnęła. Ja chwilkę jeszcze wpatrywałem się w nią a po chwili sam zasnąłem.
Obudziłem się po kilku godzinach. Było już rano. Słońce wdzierało się przez szybę do sypialni. Suzanne jeszcze spała. Wyglądała tak słodko i niewinnie. Pocałowałem ją w usta a ona otworzyła oczy i uśmiechnęła się do mnie.
- Śpiąca Królewna - zaśmiałem się
- Królewicz - dodała z uśmiechem
- Wyspałaś się? - zapytałem
- Tak - przyznała przeciągając się
- Jesteś głodna? Możemy zjeść w jakiejś restauracji i porozmawiamy o mieszkaniu, co ty na to?
- Tylko najpierw muszę się przebrać i odświeżyć - powiedziała ze śmiechem wstając z łóżka
Podniosłem się niechętnie. Objąłem ją w pasie i przyciągnąłem do siebie. Pocałowałem ją w kark a potem w szyję
- Masz ochotę na wspólną kąpiel? - zapytałem mrucząc jej do ucha
(Suzanne?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz