- To pewnie jesteś szczęśliwy - uśmiechnąłem się
- Nawet nie wiesz jak bardzo - zaczął - A ty masz kogoś? - zapytał
- Nie, nie uganiam się za dziewczynami chyba że są moją kolacją - zaśmiałem się
- Każda twoja dziewczyna kończyła jako obiad? - zapytał
- Nie - westchnąłem - Jedyną moją dziewczynę rozszarpały wilkołaki - powiedziałem patrząc się na chłopaka - Ale nie martw się nie mam do was urazu, do wilkołaków.. Po kilku dniach zabiłem drani, jak umierali patrzyłem się im w oczy i śmiałem się - dodałem lekko się uśmiechając
(Daniel?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz