- Chyba tak jak wszystkie wilkołaki - zauważyłem
- Pewnie tak - zgodziła się
- Chodź są wyjątki, bo ja na przykład znam dobrze dwa wampiry, jednego spotykam w barze a drugiego w parku przeważnie
- A ja za to rozmawiam pierwszy raz z kimś twojego gatunku
- Jak miło - zaśmiałem się -Boisz się mnie?
- A powinnam?
- Sama mówiłaś że wampiry zabijają dla zabawy
- Ty nie..
- Dlaczego tak uważasz?
- Nie wyglądasz na mordercę
- Pozory mylą - zaśmiałem się - Ja na twoim miejscu bym każdemu nie ufał. Właściwie co ty robisz tutaj, w tym lesie?
( Zoe?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz