- Spóźnione śniadanko - zaśmiałem się wystawiając kły
- Śnia..danko?
- Tak, chyba nie jest to dziwne że wampiry też muszą się czymś żywić
- Krew..
- Tak, najlepsza jest świeża krew czyli od żywego stworzenia - uśmiechnąłem się
- Zabijesz zwierze?
- Zależy..
- Od czego?
- Od tego jak bardzo będę głodny, wtedy wypiję ostatnią kropelkę - zaśmiałem się - Ale nie martw się ciebie nie tknę
- Nie boję się
- A ty nie chcesz zapolować sobie na jakąś zwierzynę
- Nie wiem - westchnęła
- Jak chcesz to mogę wypić całą krew a tobie oddam całą resztę - uśmiechnąłem się - Mięso, to jedzą wilkołaki czyż nie?
(Zoe?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz