Szedłem sobie lasem w ciszy. Nagle usłyszałem szelest. Ktoś siedziałan drzewie. Spojrząłem w górę. Była tam dziewczyna.
- Co tam robisz? - zapytałęm zdziwiony opierając się o drzewo
- Siedzę, nie widzisz?
- Ale dlaczego - powiedziałęm
- A co cię to interesuje?
- Tak tylko pytam - westchnąłęm - Długo juz tutaj siedzisz?
(Modra?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz