poniedziałek, 17 lutego 2014

Od Olivera - C.D Jonathan'a


Spojrzałem na niego z wahaniem. Spojrzałem na Alex'a, który przypatrywał się wszystkim w zaciekawieniu.
- Idziemy do cioci? - spytałem synka.
Jego twarz pojaśniała i wyciągnął ręce do Suz.
- Ma-ma - zaczął.
Anne się roześmiała i wzięła go na ręce.
- Nie mama. Ciocia - poprawiła go łagodnie.
Chłopiec patrzył na nią oczarowany i położył rączki na jej piersiach.
- Ooo nie. Tak nic dla Ciebie nie ma - zaśmiała się.
- Tak jedynie ja mam dostęp - mruknął chłopak, który obok niej stał.
Z tego co się zorientowałem to był jej chłopak, Jonathan. Suzanne się roześmiała i go pocałowała. Zlustrowałem chłopaka wzrokiem i dopiero po chwili skinąłem głową. Ruszyliśmy do drzwi
- Idziesz Alec? - spytał Jonathan.
Odwróciłem się i spojrzałem na wyższego ode mnie mężczyznę. Uniosłem niewidocznie kąciki ust i wszedłem za siostrą do pokoju. Usiadłem z nią na łóżku i położyłem obok torbę małego.
- Tylko tyle ze sobą zabrałeś? - spytała zaskoczona
Pokręciłem głową.
- W samochodzie mam resztę. Jego wózek z nosidełkiem, swoje ciuchy... - zacząłem wymieniać.
Mały zaczął marudzić, więc wziąłem go szybko na ręce i zacząłem delikatnie kołysać w ramionach, a po chwili drzwi się zamknęły. Razem z siostrą spojrzeliśmy w tamtą stronę i zobaczyliśmy jak Alec i Jonathan wchodzą głębiej do pokoju. Suz na chwilę wyszła i wróciła w turkusowej koszulce i czarnych spodenkach z wysokim stanem.
- Załóż adidasy. Będzie Ci wygodniej - poleciłem siostrze widząc jej bose stopy.
Spojrzała na mnie zaskoczona i wyszła z pokoju.
- Chcesz tu zostać? - spytał Jon.
Wzruszyłem lekko ramionami.
- Jeśli będę miał gdzie i po co. Kto wie - przyznałem spokojnie, a Alex w końcu zasnął.

( Jonathan?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz