Westchnęłam przeciągle gdy jego usta znalazły się na moich brzuchu.
- Jon proszę - wydyszałam cicho.
- Aż tak spragniona?
- Ja chcę Cię już - powiedziałam z trudem rozkazując.
Jonathan uśmiechnął się szeroko i bez wahania wsunął się we mnie
gwałtownie. Krzyknęłam głośno wyginając ciało na kształt łuku. Jonathan
dzięki temu wszedł do końca we mnie i zamknął mi usta pocałunkiem.
Zaczął się we mnie energicznie poruszać, a ja jedynie jęczałam mu prosto
do ust. Jonathan błądził dłońmi po moich ciele pieszcząc mnie przy tym i
wprawiając w drżenie. Objęłam go mocno na wysokości żeber. Oderwałam od
niego usta i zaczęłam błądzić mini po jego szyi, robiąc mu tak kilka
drobnych malinek i jedną większą, po jego ramionach, piersi, mięśniach, a
nawet obojczyku.
( Jonathan? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz