- I uśmiechnij się trochę - burknęłam niezadowolona - Długo myśleliśmy co wam dać
- Dobra już się nie wkurzaj , podoba nam się - powiedziała Daniel , a Is pokręciła głową
- To świetnie - powiedziałam z uśmiechem , razem z Jose poszliśmy na korytarz , gdzie nie było ludzi
- Mówiłem , że im się spodoba - powiedział zaciągając mnie w kąt i całując
- Miałeś na prawdę dobry pomysł - powiedziałam z uśmiechem , jego ręka powędrowała na moje pośladki - Jose jesteśmy na weselu - powiedziałam starając się nie śmiać co było strasznie trudne
- No i co ? - zapytał rozbawiony - Ślicznie wyglądasz w tej sukience - powiedział dalej mnie całując nie broniłam się. Wręcz przeciwnie jeszcze bardziej go przyciągałam do siebie
- No wiecie na weselu - usłyszeliśmy śmiech Daniela z tyłu , od razu oderwałam się od Jose i stanęłam jak na baczność
- To nie tak ... - zaczęłam lekko skrępowana
( Daniel ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz