Weszłam za nią do sklepu ,zaczęłyśmy oglądać buty
- Isabelle - zaczęłam spokojnie
- Tak ? - zapytała
- W razie czego razem z Jose wam pomożemy . Już mówiłam to Danielowi , że dzieckiem możemy się zająć , gdy będziecie chcieli gdzieś wyjść , finansowo też możecie na mnie liczyć - uśmiechnęłam się
- Nie możemy Cię aż tak wykorzystywać - powiedziała starając się uśmiechać
- Spokojnie- zaśmiałam się - Czasem pracuje u cioci w sklepie z ciuchami , a ma na serio super ubrania i super sklepy i mój ojciec mi pomaga więc nie widzę , żadnego problemu . Lepiej żebyście poszli do rodziny niż do jakiś obcych ludzi - postanowiłam z uśmiechem wzięłam spodnie , trampki i bluzkę - Dobra ja kupuje to , a ty coś wybrałaś ? - zapytałam z uśmiechem
( Isabelle ? )



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz