- Przynajmniej masz doświadczenie - zaśmiałam się
- Ty nie masz ? - zapytał rozbawiony
- Czasem zajmowałam się jakimiś kuzynkami czy kuzynami , ale tak żeby być z dzieckiem dzień w dzień to nie ... Chociaż w instytucie było kilka małych dzieci
- Czyli coś tam wiesz , ale to i tak będzie zabawne - zaśmiał się
- Dla mnie na pewno - zaśmiałam się
- Dla ciebie - spojrzał na mnie rozbawiony
- Jako tako lubię dzieci i chciałabym widzieć Ciebie z dzieckiem na rękach - zaśmiałam się
- Wątpisz we mnie ? - zapytał gilgając mnie po brzuchu , podskoczyłam lekko ze śmiechem
- Oczywiście , że nie - śmiałam się dalej
( Jose ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz