Dalej nie mogłam dojść do siebie po dość dziwnej sytuacji . Po chwili wstałam i poszłam do kuchni oparłam się o futrynę drzwi
- Masz zamiar sam pić ? - zapytałam patrząc na Jose
- Muszę odreagować - powiedział dalej wnerwiony
- Nie pij sam - powiedziałam idąc i wyciągając kieliszek i białe wino
- Czy ty co dziennie kupujesz ? - zapytał już lekko się uśmiechając
- Nie - zaśmiałam się - Czasem jak wleci Suzanne to wole być ubezpieczona , albo jak Ciebie nie ma i się nudzę w wanie to miło jest wypić kieliszek - uśmiechnęłam się - Nie psujmy reszty wieczoru , usiądźmy i włączmy telewizor , może będzie coś ciekawego - dodałam
- Może i masz rację - mruknął , wypijając kieliszek , nie wiem już który
- Jak chcesz się upić , mogę Ci towarzyszyć - zaśmiałam się - Tylko nie siedź mi sam przed lustrem i nie pij bo tego nie zniosę - powiedziałam idąc do salonu
( Jose ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz