wtorek, 28 stycznia 2014

Od Alissy - C.D Taigi



- Dobra, ale musisz chwilę zaczekać bo nie znam go na pamięć – odpowiedział Jonathan po czym wyjął telefon i podał nieznajomej numer
- Dobra, dzięki – mruknęła – A teraz tu czekaj, a ty chodź – pociągnęła mnie za rękę
- Umiem chodzić – warknęłam, wyrywając się jej – Poza tym zdecyduj się czy wolisz żebym się nie wtrącała czy jednak coś ode mnie chcesz – zirytowałam się
Dziewczyna nie odpowiedziała tylko zaciągnęła mnie w jakiś ciemny zaułek gdzie miała pewność, że jesteśmy całkiem same.

(Taiga?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz