Spojrzałem na nią rozbawiony.
- Kiedy chcesz - przyznałem
- Poważnie?
Roześmiałem się
- Tak, poważnie. Prowadzę księgarnię z kumplem, więc pogadam z nim i będzie dobrze - zapewniłem.
- Więc nie ma problemu jakbyś zniknął na kilka dni?
- Nie - zaśmiałem się mimowolnie i ją pocałowałem przygarniając do siebie.
( Tai? )
- Kiedy chcesz - przyznałem
- Poważnie?
Roześmiałem się
- Tak, poważnie. Prowadzę księgarnię z kumplem, więc pogadam z nim i będzie dobrze - zapewniłem.
- Więc nie ma problemu jakbyś zniknął na kilka dni?
- Nie - zaśmiałem się mimowolnie i ją pocałowałem przygarniając do siebie.
( Tai? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz