- To jutro wyjeżdżamy - postanowiłam
- Już jutro ? - zdziwił się
- Tak - uśmiechnęłam się - W instytucie nie będą mieli żadnych problemów i ty też mówisz , że bez problemu uda Ci się załatwić to po co czekać - powiedziałam z uśmiechem
- No dobrze to jutro jedziemy - powiedział z uśmiechem całując lekko , od razu odwzajemniłam jego pocałunek
- Zagramy ? - zapytałam ze śmiechem
- Możemy - zaśmiał się i podał mi pada , pokazał kilka ruchów starałam się je powtarzać , ale przez to tylko przegrywałam . Na końcu wciskałam wszystkie guziki po kolei i wygrałam
- Mój sposób jest lepszy - zaśmiałam się
- Nie wątpię - ziewnął . Poszliśmy na górę do mojego pokoju , nie chciało mi się jeszcze spać dlatego wzięłam laptopa na kolana , musiałam jeszcze załatwić kilka rzeczy , było to trochę trudne bo Jose trzymał mnie mocno i nie chciałam też , żeby coś widział . Nad ranem zamknęłam komputer i położyłam się spać , gdy się obudziłam Jose kręcił się po domu , słyszałam go i widziałam bo miałam otwarte drzwi . Wstałam i poszłam do łazienki umyć się i przebrać , w kilka minut byłam spakowana
- Zaraz wracam i możemy jechać - powiedziałam do Jose i poszłam szybko do instytutu po drodze zapolowałam , oczywiście nie mieli nic przeciwko temu , żeby mnie nie było . Wróciłam do domu , Jose zaniósł już wszystkie bagaże do samochodu
- Gotowa ? - zapytał z uśmiechem całując mnie
- Więc to jest twoja niespodzianka - zaśmiał się
- To dopiero jedna z trzech- zaśmiałam się otwierając drzwi
( Jose ? )

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz