Wybuchnąłem śmiechem
- Jesteś okropny - burknęła gdy usiadłem na skraju łóżka
- Poważnie... Kocico? - spytałem z rozbawieniem, za co dostałem z ogona.
Tai chciała się odwrócić ale złapałem ją za biodra i posadziłem sobie na kolanach.
- No już. Nie gniewaj się mała - poprosiłem i pocałowałem ją.
- Sugerujesz, że nie jestem seksowna?
- Tego nie powiedziałem. Ale nie chcę być zoofilem - zaśmiałem się i położyłem ją na łóżku od razu pozbywając się jej ogonka.
- Czyli Cię pociągam? - zamruczała zadowolona przyciągając moja usta do siebie. Pochyliłem się nad nią i pocałowałem ją
- Jak najbardziej Słonko.
( Tai? )
- Jesteś okropny - burknęła gdy usiadłem na skraju łóżka
- Poważnie... Kocico? - spytałem z rozbawieniem, za co dostałem z ogona.
Tai chciała się odwrócić ale złapałem ją za biodra i posadziłem sobie na kolanach.
- No już. Nie gniewaj się mała - poprosiłem i pocałowałem ją.
- Sugerujesz, że nie jestem seksowna?
- Tego nie powiedziałem. Ale nie chcę być zoofilem - zaśmiałem się i położyłem ją na łóżku od razu pozbywając się jej ogonka.
- Czyli Cię pociągam? - zamruczała zadowolona przyciągając moja usta do siebie. Pochyliłem się nad nią i pocałowałem ją
- Jak najbardziej Słonko.
( Tai? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz