Uśmiechnęłam się i złapałam go za rękę.
- Okej to możemy iść na te kręgle - przytuliłam go do siebie .Kiwnął głową i odgrodził mi drogę wyjścia.Zeszliśmy na dół i wyszliśmy z instytutu.
- Właściwie to jak w to się gra? - zapytałam dość długo się zastanawiając nad tym czy grałam - Nie grałam w to nigdy - dodałam.
JOn?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz