- Nie chcesz już wyjść? - spytałem
- Czemu? - zapytała
- Nie chciałbym abyś się przeziębiła - stwierdziłem obejmując ją
- W sumie.. - stwierdziła i się uśmiechnęła
Wyszliśmy na brzeg i zaczęliśmy się powoli ubierać
- Trzymaj - nakryłem ją swoją bluzą - Jak wrócimy to cię rozgrzeję - zapewniłem i zaśmiałem się całując ją po raz kolejny
(Suzanne?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz