sobota, 1 lutego 2014
Od Suzanne - C.D Jonathan'a
Spojrzałam na niego.
- Ale tak się nie da Jonathan - powiedziałam cicho i odgarnęłam mu włosy usilnie chcąc je założyć mu za ucho.
- Niby czemu? - spytał obserwując mnie.
- Bo między nami jest wiele przeszkód.
- Podaj chociaż jedną - poprosił
- Meg - zaśmiałam się mówiąc bez wahania.
- Oprócz niej?
- Śmierć. Ona jest zawsze i wszędzie. Tylko czeka aby przygarnąć mnie do siebie - przyznałam cicho.
- Więc stawimy jej czoła razem - uśmiechnął się.
- Ale ja nawet nie wiem co to miłość - zauważyłam cicho.
- Więc Ci pokażę - uśmiechnął się i mnie pocałował.
Nie potrafiąc go odepchnąć poddałam się pocałunkowi.
- Ale ostrzegam, że jeśli coś się stanie to nie ręczę za siebie - zaśmiałam się cicho.
- A chcesz mnie zabić? - spytał nagle
- Co? Nie, niby czemu? - spytałam zaskoczona.
- Tyle mi wystarczy - zapewnił i ponownie złączyliśmy usta w pocałunku nad którym nie potrafiłam zapanować.
( Jonathan? )
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz