sobota, 1 lutego 2014

Od Jose Cd . Taigi


Spojrzałem na nią i wybuchnąłem śmiechem
- Moja Tai mamą chrzestną? - uniosłem rozbawiony brwi
- Co w tym złego?
- Nie wiedziałem, że jesteś katoliczką - przyznałem.
- Och no weź - burknęła i lekko popchnęła na bok.
Roześmiałem się i objąłem ją ramieniem.
- Więc nie jesteś zły?
- Pewnie, że nie - uśmiechnąłem się. - Z chęcią zobaczę jak sobie radzę z dziećmi - zaśmiałem się
- Zaczynam się bać - wymamrotała.
- Oj nie przesadzaj. Moja była ma dziecko i cięgle się z nim zajmowałem.
- Twoje?!
- Nie. Zdradziła mnie w między czasie - mruknąłem niezadowolony.

( Taiga? )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz