Spojrzałem na chłopaka z wahaniem.
- Nie mam pojęcia - przyznałem.
- Więc przyjechałeś tu na nic? - spytał niemal z kpiną.
- Przyjechałem tu znaleźć siostrę - sprostowałem spokojnie. - Ale nie wiem, czy będzie tu dla mnie miejsce.
- Każdy znalazł tu własny kąt - przyznał spokojnie.
- Ale ja nie jestem każdym. - westchnąłem i ściągnąłem kurteczkę synkowi i rozpiąłem mu koszuleczkę.
( Alec? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz