wtorek, 18 lutego 2014

Od Suzanne - C.D Jonathan'a

Odwzajemniłam pocałunek zatracając się w nim już do reszty. Gdy się od siebie oderwaliśmy, moje policzki były całe różowe, a oddech przyśpieszył.
- Jakaś Ty piękna - westchnął cicho i przesunął wierzchem dłoni po moich policzku.
Przymknęłam oczy, aby skupić się na tak subtelnej i delikatnej pieszczocie, jaką to było. Jonathan w końcu przesunął dłoń na mój kark i pocałował mnie w czoło. Przyciągnął mnie mocno do siebie, a ja mu uległam. Pierwszy raz czułam, jak niemal zawładnął mną chłopak. Czułam się uległa, niczym marionetka jakiegoś chorego lalkarza. Gdy Jon położył mnie na łóżku, nawet nie sprzeciwiłam się gdy zaczął ściągać moją bluzę i koszulkę. Niemal zerwałam z niego bluzkę i przyciągnęłam go do namiętnego pocałunku, który pochłonął nas już do reszty.

( Jonathan?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz