Spojrzałam na chłopaka z wahaniem. Rozejrzałam się ostatni raz.
- Tak, wszystkich już wybiliśmy - zaśmiał się Jon wiedząc kogo szukam.
Westchnęłam ciężko i skinęłam głową.
- W takim razie nie mam wyboru - uśmiechnęłam się delikatnie i pocałowałam go.
- Oszczędźcie - jęknął.
Wtuliłam się w Jonathana rozbawiona.
- Jemu naprawdę trzeba kogoś znaleźć - zachichotałam cicho.
( Jonathan? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz