Zaczęliśmy na dywanie w salonie , potem uciekłam do kuchni gdzie zajęliśmy blat i stół , nie mogliśmy ominąć schodów , kominka , fotela , poręczy , czy choćby drzwi i ściany . Dopiero o świcie wylądowaliśmy w jego pokoju na łóżku . Dyszeliśmy starając się wyrównać oddech
- Zmachałem się lekko - zaśmiał się , a ja wtuliłam się w niego
- Wiesz , że ja lekko też - zaśmiałam się
- Musimy to kiedyś powtórzyć - objął mnie mocno
- Koniecznie -uśmiechnęłam się całując go w brzuch ( mniej więcej na tej wysokości akurat byłam xD ) - Jutro Cię odwiedzę w księgarni - powiedziałam ziewając
- Dobrze - odpowiedział miziając mnie po włosach
- Jak tak robisz to jeszcze bardziej mi się chce spać - powiedziałam już senna
- Dobranoc kocico - powiedział lekko rozbawiony
- Dobranoc Kotek - powiedział też lekko się śmiejąc
( Jose ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz