- Ty też... - powiedziałem i pocałowałem
ją znowu. Dość długo. Przytuliła sie we mnie, a ja postanowiłem że
zrobie jej niespodzianke. Gdy ciężko sapała wszedłem w nią jeszcze raz
najgłębiej i spuściłem. Lekko krzykneła i jękneła. trzymałem ją przy
sobie, więc nie mogła się wygiąć, ale bardzo naprężała na moja ręke, i
sapała. Wtuliłem ją w siebie nie wypuszczając z objęć
- Kocham Cię... - odpowiedziałem i znowu namiętnie ją pocałowałem
(Isabell?)
- Kocham Cię... - odpowiedziałem i znowu namiętnie ją pocałowałem
(Isabell?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz