- Nie widziałaś mnie tu jasne ? - zapytałam
- Czego się tak czepiasz ? - zapytał zdziwiona i lekko zirytowana
- Po prostu nie chce żeby inne osoby mieszały się w moje sprawy - warknęłam i chciałam odejść
- To ty do nas podeszłaś nie my do Ciebie - zaczęła
- Potrzebowałam numer - przypomniałam - A teraz jak nie chcesz stać się moją kolacją to lepiej zejdź mi z oczu - powiedziałam odchodząc
( Alissy ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz